25 lutego 2018 amazurek

Era Kresek i Białego Lica

W makijażu to co uważało się za atrakcyjne zależało od epoki, kraju i kultury. Dominowały szczególnie dwa kierunki – czarny makijaż oczu uzyskany poprzez kohl i nieskazitelna bladość skóry. Makijaż był zdominowany przez kobiety i to dzięki nim był on tworzony, rozpowszechniany i kultywowany.

KOHL

Kohl był najczęściej używanym kosmetykiem w starożytności. Miał on postać czarnego tuszu, który przy pomocy rysika nakładano wzdłuż linii rzęs, a czasami również na brwi. Cieszył się popularnością w Indiach, południowej Azji, na środkowym Wschodzie i w niektórych rejonach Afryki, a szczególnie w Egipcie. Badania archeologiczne dowodzą, iż kohl miał ponad sto receptur. Występował w jego składzie m.in. zielony malachit, czerwona ochra i lapiz-lazuli. Minerały te miały właściwości upiększające, ale również lecznicze. Powodowały o ponad 200 % większą produkcję tlenku azotu w komórkach ludzkiej skóry, które odgrywały kluczową rolę w zwalczaniu infekcji bakteryjnych oczu. Dzięki swoim właściwością leczniczym używany był bardzo chętnie zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn, ludzi z każdej sfery społecznej.
Dziś badania nad kohlem dowodzą, że ze względu na bardzo dużą, bo aż 84% zawartość czarnej galeny (siarczku ołowiu), jego stosowanie w pierwotnej formie wiąże się ze zwiększonym poziomem ołowiu we krwi, co powoduje ryzyko zatrucia organizmu. Powikłania zdrowotne obejmują niedokrwistość, opóźnienie wzrostu, niskie IQ, drgawki, a w ciężkich przypadkach nawet śmierć, stąd nie jest dopuszczalny do sprzedaży w wielu krajach. Ten zakazany produkt różni się od bezołowiowych kosmetyków, które używają terminu „kohl” tylko do opisania jego odcienia koloru, a nie rzeczywistych składników. Niektóre nowoczesne kosmetyki do oczu są sprzedawane jako „kohl”, czyli najczęściej kredki i linery o bardzo głębokiej czerni, ale są przygotowywane inaczej i zgodnie z odpowiednimi standardami zdrowotnymi.

BLADOŚĆ CERY

Z bladą cerą kojarzona jest szczególnie Japonia i śnieżnobiały makijaż gejszy. Jednym z najwcześniejszych znanych rozjaśniaczy do skóry w Azji był puder ryżowy. Pozyskiwany ze zdrowych mielonych ziaren ryżu na otręby, odżywiał i pielęgnował cerę. Potem używano pudru perłowego, ze sproszkowanych pereł. Miał on właściwości stymulujące regeneracje i gojenie się skóry oraz usuwał starcze plamy.
W Europie, przez przeszło tysiąc lat, od średniowiecza po epokę edwardiańską, niezmiennie preferowano jasną, uróżowioną cerę z minimalnym makijażem oczu. Podobnie jak w Japonii bladość skóry była uznawana za ideał dziewczęcego, dziewiczego piękna i synonim wysokiego statusu społecznego, natomiast opalenizna sugerowała niskie pochodzenie i konieczność pracy na zewnątrz w upale słońca. Do rozjaśniania cery używano bardzo różnych specyfików. Na dworach królewskich wszechobecny był Cerusyt, czyli biel ołowiana, zwana również bielą wenecką. Dawała ona efekt nieskazitelnie gładkiej, idealnie jasnej karnacji. Była jednak niezwykle toksyczna, do tego stopnia, że przy dłuższym stosowaniu nadawała skórze zwiędnięty, starczy wygląd i powodowała wypadanie włosów. Efekt wyglądu był zupełnie przeciwny do zamierzonego. Pomijając już zewnętrzne negatywne skutki stosowania cerusytu, powodował on bardzo niebezpieczne nagromadzenia się ołowiu wewnątrz organizmu, co doprowadzało nawet do śmierci. Jednym z wielu przypadków zgonu na skutek zatrucia ciała niebezpiecznym kosmetykiem była śmierć królowej Elżbiety I.

POWRÓT CZERNI

Mocno przyczernione oczy wyszły z mody na ponad tysiąc lat, pojawiając się na nowo w latach 20, XX wieku. W dużej mierze wpłynął na to świat Hollywood. Do tej pory tylko aktorki i kobiety lekkich obyczajów miały przyzwolenie na stosowanie mocnych makijażów. Rozwój kina i szybkie rozprzestrzeniania się mediów, a szczególnie upowszechnienie druku spowodowało, iż pozycja aktorek zaczęła znacząco rosnąć. Stawały się światowych gwiazdami, ikonami stylu i mody, które niosły nowości o trendach. Prasa śledziła ich wizerunek i wraz z nimi uznanie zyskiwał makijaż. Kobiety przestały obawiać się społecznej dezaprobaty. Czytając czasopisma dla kobiet, przeglądając fotografie swoich Idolek, pragnęły być piękne i niezależne jak one. Rozpoczęła się era wyrażania siebie poprzez kreski i czarny tusz, grafitowe cienie w stylu Smokey Eye i soczyste czerwienie szminek. Reklamy wspomagały proces rozpowszechniania kosmetyków i branża urody przybrała niewyobrażalnie szybkie tempo rozwoju, które kontynuuje do dnia dzisiejszego.

Poproś o Wycenę

Skontaktuj się z nami!
511 815 444
Warszawa